22 maj 2017

GUMI - Powiesz ładnie „przepraszam”?


Tytuł oryginalny: ごめんなさいを言えるかな
Tytuł romaji: Gomennasai wo ieru kana
Tytuł polski: Powiesz ładnie „przepraszam”?
Tekst i muzyka: Machigerita
Wokal: GUMI


Chcę cię, po prostu chcę, chcę cię zabić.
Chcę sprawić, żebyś nie mógł się uśmiechać.

Tak, do ciebie mówię. Chociaż pewnie mnie nie zauważysz.
Pokażę ci, jak kończą ludzie, którzy robią sobie ze mnie wroga.
Chociaż pewnie dla ciebie to taka drobnostka, że już o tym zapomniałeś.
Ale nieważne, ile lat by minęło, moja uraza nie zginie.

Po-wiesz ład-nie „prze-pra-szam”?

Chcę cię, po prostu chcę, chcę cię zabić.
Sprawię, żebyś nie mógł się uśmiechać.
No powiedz, być przywiązanym do krzesła.
Jakie to uczucie?

Pogłaszczę cię od stóp do głów.
Żeby ból jeszcze bardziej ci doskwierał.
Odmawiając modlitwę wybieram narzędzia. Składajmy dzięki za to, że żyjemy.

Po-wiesz ład-nie „prze-pra-szam”?
Nie po-wiesz „prze-pra-szam”?

Wyrosłeś, na, ta-kie-go, śmiecia.
Dlatego, zabiję, cię, własnymi, rękami.

Chcę cię, po prostu chcę, chcę cię zabić.
Sprawię, żebyś nie mógł się uśmiechać.
Przestań, beczeć, jak niemowlak. (śmiech)

Jak chcesz, to przepraszaj, z tą swoją, zafajdaną mordą.
Ale ja, od początku, nie miałam zamiaru, ci odpuścić.


W końcu mówimy, o tobie.

16 maj 2017

Hatsune Miku - Dwulicowi kochankowie


Tytuł oryginalny: 裏表ラバーズ
Tytuł romaji: Uraomote Rabaazu (Lovers)
Tytuł polski: Dwulicowi kochankowie
Tekst i muzyka: wowaka
Wokal: Hatsune Miku


Kiedy obudziłam się z miłego snu, mój mózg
przeniknęła osobliwa rzecz zwana miłością, i wtedy.
Moje serce rozdarte zostało na dwoje,
a ja oczywiście nie byłam zdolna się opanować.
Pod wpływem niewinnych, niewymiernych emocji wyrzuciłam z siebie ogólnikowe argumenty.
Chciałabym chociaż mieć wzrok na tyle dobry, żeby móc ustalić swoje obecne położenie.

Moje dni dominuje jedno pytanie: „Dlaczego?” Bo tak, a nie inaczej; do widzenia, kotku.
Jedna część mnie patrzy rzeczywistości prosto w oczy, druga od niej ucieka.
„Nie stanie się może coś dobrego?” pytam sama siebie, wywrócona na lewą stronę.
Pytam się, odpowiadam sobie, znów pytam, odpowiadam na kolejne i tak dalej, aaaa!

Po prostu instynktownie cię dotknęłam, ale nie mam nic do powiedzenia.
To boli, dotknij mnie, oddycham ciężko; czuję się jak w siódmym niebie.
Ani tak, ani siak, ani u nich, ani u mnie…
Chcę skoczyć tam natychmiast.

Już jestem kompletnie zakochana; przepona mi się nadyma.
Oszałamia mnie ten silny smak. Doprawdy dwulicowi!
Ograniczają mnie twoje groźby; zaklejasz mi siatkówkę.
Dobra, poddaj się miłości i już! Tęsknię, nię, nie, nie!

Kiedy obudziłam się z niemiłego snu, mój mózg
przeniknęła osobliwa rzecz zwana miłością, i wtedy.
Moje serce rozdarte zostało na dwoje,
a ja oczywiście nie byłam zdolna się pohamować.
Ogólnie wyhodowałam sobie ego nawadnianie przez niewinne katastrofy.
Chyba chociaż jakoś udało mi się wyłapać słowa, które potwierdzają moje obecne położenie.

Moje dni dominuje jedno pytanie: „Dlaczego?” Bo tak, a nie inaczej; do widzenia, kotku.
Jedna część mnie patrzy rzeczywistości prosto w oczy, druga od niej ucieka.
„Nie stanie się może coś dobrego?” pytam sama siebie, wywrócona na lewą stronę.
Pytam się, odpowiadam sobie, znów pytam, odpowiadam na kolejne i tak dalej, aaaa!

Po prostu instynktownie cię dotknęłam, ale nie mam nic do powiedzenia.
To boli, dotknij mnie, oddycham ciężko; czuję się jak w siódmym niebie.
Ani tak, ani siak, ani u nich, ani u mnie…
Wskakuj tam natychmiast!

Nienawidzę ślepo; ustalam, dokąd dziś iść.
Zmuszasz mnie do obietnic. Zobaczysz jego drugie oblicze!
Uwodzę prowokująco, śpiewam impulsywnie.
Dobra, poddaj się miłości i już! Tęsknię… ani trochę.
Już jestem kompletnie zakochana; przepona mi się nadyma.
Oszałamia mnie ten silny smak. Doprawdy dwulicowi!
Ograniczają mnie twoje groźby; zaklejasz mi siatkówkę.
Dobra, poddaj się miłości i już! Tęsknię, nię, nie, nie!

10 maj 2017

Hatsune Miku - Mała sprzedawczyni nieszczęść


Tytuł oryginalny: 不幸屋の娘
Tytuł romaji: Fukouya no musume
Tytuł polski: Mała sprzedawczyni nieszczęść
Tekst i muzyka: Kikuo
Wokal: Hatsune Miku


Przestań, przestań.
Przestań, och, przestań!
Nie dokuczaj mi już.
Przestań, przestań.
Nie żal ci mnie?
Błagam, zrozum mnie.

Ale nie ma na to rady.
Nie ma na to rady.
Jesteś słaba i nic nie warta.
Wyglądasz na samotną,
wyglądasz na smutną.
Dlatego jesteś urocza i żałosna.

Nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście!
Żyję ze sprzedaży nieszczęść.
Niegodziwa, niegodziwa
mała sprzedawczyni nieszczęść.

Nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście!
Jednak może nieszczęście jest szczęściem.
Samotna, samotna
mała sprzedawczyni nieszczęść.

Przestań, przestań.
Przestań, och, przestań!
Nie dokuczaj mi już.
Wychodzą kiełki,
wychodzą kiełki.
Kiełki smutnych kwiatów.

Tak, nie ma na to rady.
Nie ma na to rady.
Sprawa mi to rozkosz i nie ma na to rady.
Wyglądasz na cierpiącą,
wyglądasz na niknącą.
Dlatego jesteś urocza i żałosna.

Nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście!
Żyję ze sprzedaży nieszczęść.
Smutna, smutna
mała sprzedawczyni nieszczęść.

Nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście!
Jednak może nieszczęście jest szczęściem.
Nędzna, nędzna
mała sprzedawczyni nieszczęść.

Nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście!
Kwiaty nieszczęścia zapewne wkrótce zakwitną.
Samotna, samotna
mała sprzedawczyni nieszczęść.

Nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście, nieszczęście!
Zasiejmy kwiaty nieszczęścia.
Niegodziwa, niegodziwa

mała sprzedawczyni nieszczęść.

29 kwi 2017

Hatsune Miku - Co? Aa, okej.


Tytuł oryginalny: え?あぁ、そう。
Tytuł romaji: E? Aa, sou.
Tytuł polski: Co? Aa, okej.
Tekst i muzyka: Papiyon (chouchouP)
Wokal: Hatsune Miku 
(GUMI i Kagamine Rin w remixie CosMo)

Lubisz oceniać każdego na podstawie tego, jak zachowuje się przy ludziach.
To kompletna strata czasu. Nie rozśmieszaj mnie, okej?

Ale myślę, że czasami trzeba się trochę zabawić.
Ja też chcę wyszaleć się do woli.

Zupełnie jak kłamstwo, które uderza znienacka,
żeby za chwilę zniknąć sprzed oczu.
To uczucie zakręciło mi w głowie,
ciągle mi go nie dość.

Wiesz, jak chcesz iść na całego,
to weź traktuj mnie poważnie.
Nie dam ci uciec.
Tak jak sądziłam, chyba tylko na tyle cię stać.

Nie powiem, lubię słodycz,
ale goryczka też nie jest zła.
Powiesz może jeszcze zaraz,
że egoistka ze mnie?

Jak chcesz, to mów,
że to głupie i niedorzeczne.
Wartości innych
nic mnie nie obchodzą.

Zupełnie jak fioletowy kwiat, który wypadł mi z ręki,
żeby zatańczyć na wietrze.
To uczucie zakręciło mi w głowie,
ciągle mi go nie dość.

No, pokaż mi, co z tego będzie!
Instynkt? Rozsądek? Które wygra?
Oczaruj mnie swoim niezrównanym (cenzura)!
Przecież wiem, jak bardzo mnie chcesz!

W końcu szczęścia i przyjemności
szukamy wyłącznie dla własnej satysfakcji.
A jakbym nie musiała tak myśleć?
Spraw, żebym o tym zapomniała!

Wiesz, pójdź wreszcie na całego!
No co ci nie pasuje?
Teraz serio nie dam ci uciec.
Więc wiesz, lepiej się przygotuj.

No, nieważne, co z tego będzie!
Patrz na mnie do samego końca.
Dajemy jeszcze raz, bo nie mogę przestać.
Ale wiesz, chyba już dłużej nie wytrzymam.

Ach, już nie mogę...

21 kwi 2017

Hatsune Miku - Wszyscy jesteśmy nie do pojęcia


Tytuł oryginalny: ぼくらはみんな意味不明
Tytuł romaji: Bokura wa minna imi fumei
Tytuł polski: Wszyscy jesteśmy nie do pojęcia
Tekst i muzyka: PinocchioP
Wokal: Hatsune Miku


Rozwidnia się, budzę się, boli mnie szyja. Jestem w swoim ciele.
Rozmawiam z tobą, jem, noszę ubrania. To wszystko jest cudaczne.
Coś to dziwne. Dziwne. Dziwne. Dziwne. Przechodzę przez bramki na stacji.
Taki spokój. Spokój. Spokój. Spokój. Przyjmuję jak coś zupełnie oczywistego.

Na kota z jakiegoś powodu woła się Mruczek.
Na psa z jakiegoś powodu woła się Azor.
I z jakiegoś powodu zdaje się, że świat, świat się skończy.
Trzymając się swojego istnienia rozpływam się w zachodzie słońca.

Sens życia. Sens starania się.
Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Może to wszystko na nic.
Tysiąc lat później nic po nas nie zostanie, ale i tak chcę się z tobą śmiać.
Bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.

Księżyc wychodzi, gwiazdy świecą, robaki skaczą. Ja na to patrzę.
Ale chwila, od kiedy ja tu jestem? Jak długo jeszcze tu będę?
Dalej nie mogę wyjść na ludzi, ciągle tylko uciekam przed potworami.
Dumam sobie we więzieniu własnego umysłu. W zatrzymanym toku myślenia sami wrogowie.

Na syna w dalszym ciągu woła się Jaś.
Na córkę w dalszym ciągu woła się Ania.
I z jakiegoś powodu czas, czas mija.
Siedząc na śmietnisku pod górą odpadków wpatruję się w gwieździste niebo.

Sens kochania. Sens zakochiwania się.
Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Może to wszystko to kłamstwo.
Nie jestem nawet pewna ile jest 1+1, ale i tak chcę cię chronić.
Bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.

A mimo to wstrzymujemy oddech jadąc tunelem.
Składamy żurawie z papieru.
Dotykamy poduszeczek łap u zwierząt.
Na przejściu dla pieszych stajemy tylko na białym.
A mimo to popełniamy błędy
myśląc, że postępujemy słusznie.
Jesteśmy mądrzy, dlatego to wiedzieliśmy.
Mieliśmy wrażenie, że rozumieliśmy.

Sens życia. Sens starania się.
Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje.
Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje…
Ale nie ma wyboru, żyjemy dalej.

Sens życia. Sens starania się.
Nie istnieje. Nie istnieje. Nie istnieje. Może to wszystko na nic.
Za tysiąc lat nic po nas nie zostanie, ale i tak chcę się z tobą śmiać.
Może spełnimy swoje marzenia, może osiągniemy oświecenie,
a w końcu i tak będziemy samotni.
Nawet jak zostanę duchem, nawet jak wrócę do nicości,
i tak będę chciała się z tobą śmiać.

Bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Tak, wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Tak, wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Tak, wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.
Tak, bo wszyscy jesteśmy nie do pojęcia.

17 kwi 2017

Kagamine Rin - Stopienie rdzenia reaktora jądrowego


Tytuł oryginalny: 炉心融解
Tytuł romaji: Roshin yuukai (Meltdown) 
Tekst polski: Stopienie rdzenia reaktora jądrowego
Tekst: kuma (Alfred)
Muzyka: iroha
Wokal: Kagamine Rin


Latarnie miejskie biją z daleka.
Znieczula mnie chłód eteru.
Jest druga w nocy, nie mogę spać.
Wszystko zmienia się w zawrotnym tempie.

Zabrakło mi benzyny w zapalniczce.
Ściany żołądka zdawały się płonąć.
Gdyby to wszystko było nieprawdą,
to byłoby mi znacznie lepiej.

Śniło mi się, że cię duszę.
Słonecznym wczesnym popołudniem
patrzyłam ze łzami w oczach,
jak twoje wąskie gardło podskakuje.

Chciałabym wskoczyć
do reaktora jądrowego.
Być otulona jego pięknym, błękitnym światłem.
Gdybym wskoczyła
do reaktora jądrowego,
wydaje mi się, że wszystko by mi wybaczono.

Po drugiej stronie balkonu
słychać odgłosy wchodzenia po schodach.
Zasnute częściowo chmurami niebo
wpada do pokoju przez okno.

Rozprasza się zmierzch.
Słońce czerwone jak wypłakane oczy.
Stopniowo, jakby się topiąc,
świat stopniowo umiera.

Śniło mi się, że cię duszę.
Zasłonami kołysał wiosenny wiatr.
Z twoich spierzchniętych, popękanych ust
niczym piana wylały się słowa.

Chciałabym wskoczyć
do reaktora jądrowego.
Być pozbawioną pamięci przez białe światło i zniknąć.
Gdybym wskoczyła
do reaktora jądrowego,
wydaje mi się, że mogłabym spać jak dawniej.

Wskazówka zegara i
głos prezentera w telewizji.
Są tam, ale przesycone śmiechem kogoś niewidzialnego,
który odbija się echem.

Allegro agitato
Dzwonienie w uszach nie ustaje.
Allegro agitato
Dzwonienie w uszach nie ustaje.

Śniło mi się, że wszyscy znikają.
Przestronność pokoju i wypełniająca go o północy cisza
uciskają mi serce
i nie mogę normalnie oddychać.

Gdy wskoczę
do reaktora jądrowego,
na pewno będę mogła umrzeć jak we śnie.
Poranek beze mnie
będzie o wiele piękniejszy niż teraz,
jakby wszystko było na miejscu.
Na pewno taki to będzie świat.